Współczesne Antygony...
Tajemnicza, nietuzinkowa i nieuchwytna. Tożsamość ukrywa za farbą i pędzlem. W ciszy, często pod ciemnością nocy rozwiązuje na murach pierwiastki istnienia. Odważne i bardzo ryzykowne umiejscowienie prac, spędza sen z oczu strażnikom prawa. Nikt nie wie, kim jest. Swoją empatią i charyzmą zyskuje coraz większe uznanie artystów i zostaje zauważona przez media. Krzyczy mocno, a poprzez symbole niekiedy wymalowane humorystycznym sztychem przekazuje światu prawdę, nie zawsze dla wszystkich właściwą. Mimo wielu prób zdemaskowania, pozostaje wciąż anonimowa, pojawia się i znika jak dym. Dzisiaj jest w Europie, jutro na ulicach Nowego Jorku. Raz dziewczynką z balonikiem w kształcie serca, a raz szczurem anarchistą, ulicznym bojówkarzem, który zamiast kamienia czy koktajlu mołotowa trzyma w dłoni bukiet kwiatów. Innym razem drobnymi rączkami przeszukuje żołnierza. Bwa też poderwanym do lotu gołąbkiem pokoju, ubranym w kamizelkę kuloodporną. Okna, dużo okien ukazujące idylliczny świat za murem są jak jej oczy, które za każdym razem w spektakularny sposób przypominają światu o niesprawiedliwości. A stary, obdarty mur staje się dla niej obrusem, pod który pokojówka zamiata brudy ulicy, a ona je wymiata. Na nim też kładzie szyderstwo z przedstawicieli władzy. Podaje los brata podlany nadzieją na wolność.
(...)